– Spełniłam dużo swoich marzeń jako aktorka. Zawsze natomiast chciałam opowiadać historie, a nie tylko być tym twórcą, który dostaje gotowy scenariusz. Bardzo pociągało mnie pisanie scenariuszy i taką kolejną drogą, następstwem była reżyseria. (…) Moje przyjaciółki we mnie bardzo uwierzyły i powiedziały, żebym wyreżyserowała nasz wspólny scenariusz. Tak zaczęły się dwa lata przygody. Dzisiaj jest wspaniały dzień, kiedy odbieramy za ten film nagrodę! – tak o swoim debiucie reżyserskim Olga Bołądź opowiedziała AZiR podczas 15. Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi.
Jakie plany związane z reżyserią ma znana aktorka?
– Miałam teraz dużo pracy jako aktorka. Cieszę się bardzo, że mogłam przyjechać na festiwal i osobiście obcować z publicznością, która oglądała „Alicję i Żabkę”. Z powodu pandemii życie tego filmu to było życie online. Nie jest to fajne doświadczenie dla początkującego filmowca. Chciałabym zrobić pełny metraż. Pracuję teraz z bohaterką, scenarzystką i producentką nad kształtem treatmentu, a na jego podstawie powstanie scenariusz – zdradziła Olga Bołądź.
A także:
- Co było inspiracją do stworzenia krótkometrażowego filmu „Alicja i Żabka”?
- Czy aktorstwo pomaga w spełnianiu się w roli reżysera?
Olga Bołądź – ceniona aktorka filmowa i teatralna, reżyserka. Absolwentka Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie.
Znana głównie z odważnych ról filmowych oraz z udziału w popularnych serialach: „Chyłka”, „Wataha”, „Teraz albo nigdy”, „39 i pół”, „M jak miłość”, „Czas Honoru”, „Hotel 52” i wielu innych. Jako reżyserka zadebiutowała filmem krótkometrażowym pt. „Alicja i Żabka”.










