Zdecydowana większość patentów trafia na półkę, a nie na rynek. Zwłaszcza te z sektora nauki

Co czwarty przyznany patent jest komercjalizowany, co oznacza, że chronione rozwiązanie jest wykorzystane gospodarczo – wynika z pilotażowego badania SGH, GUS i UPRP. Chociaż pod względem liczby patentów przodują uczelnie i instytuty badawcze, to ich wynalazki rzadziej niż w przypadku patentów przedsiębiorców trafiają na rynek. Największą dysproporcję między światem nauki i biznesem widać jednak w średnich przychodach uzyskiwanych z jednego patentu. Eksperci oceniają, że wskazuje to na kierunek potrzebnych zmian w polityce wspierającej innowacje.

Badanie Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, Głównego Urzędu Statystycznego i Urzędu Patentowego RP objęło 11,5 tys. patentów przypisanych do ponad 2,5 tys. podmiotów i udzielonych w latach 2019–2023 przez UPRP. Z tej puli 2,8 tys. patentów zostało skomercjalizowanych, a łączne przychody z tego tytułu sięgnęły 3,93 mld zł.

– Fakt, że tylko co czwarty przyznany patent podlegał komercjalizacji, nie jest najgorszym wynikiem na tle świata, bo również w krajach, które patentują znacznie więcej, duża część patentów ostatecznie nie przynosi przychodów, oczekiwanych zysków – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria dr hab. Mariusz-Jan Radło, prof. SGH, kierownik Katedry Globalnych Współzależności Gospodarczych SGH, autor badania.

Patent jest ważnym narzędziem ochrony własności intelektualnej i sygnałem potencjału technologicznego, ale dopiero jego wprowadzenie na rynek staje się źródłem dochodów jego właściciela. Blisko 64,7 proc. analizowanych patentów nie jest obecnie planowanych do komercjalizacji, a nieco ponad 7 proc. jest przewidzianych do komercjalizacji w przyszłości. Tylko 3 proc. pełni przede wszystkim funkcję ochronną lub strategiczną, zabezpieczając przewagę konkurencyjną właścicieli, a nie służąc bezpośredniemu wprowadzaniu rozwiązań na rynek. 

Jednostki naukowe, jak wynika z raportu, są właścicielami ponad 2/3 analizowanych patentów, jednocześnie generują zaledwie ok. 1 proc. przychodów z komercjalizacji (44 mln zł). Reszta (3,9 mld zł) trafia do przedsiębiorstw, które dysponują 1/3 puli patentów. Najczęściej na patentach zarabiają przedsiębiorstwa produkcyjne, infrastrukturalne i budowlane – mają 25 proc. patentów i odpowiadają za 94 proc. przychodów z komercjalizacji. Eksperci dodają, że nie każdy patent „zarabia” tak samo – samo wejście na ścieżkę komercjalizacji nie gwarantuje wysokich efektów ekonomicznych.

– Przedsiębiorstwa komercjalizują 40 proc. swoich patentów, a sektor nauki niecałe 18 proc. – mówi prof. Mariusz-Jan Radło. – Gdy spojrzymy na przychód przeliczony na jeden patent, to widzimy, że w przedsiębiorstwach produkcyjnych wynosi on prawie 3 mln zł, w przedsiębiorstwach usługowych prawie 900 tys., w instytutach naukowych 230 tys., a w szkolnictwie wyższym 1,7 tys. zł. Widzimy ogromne dysproporcje w potencjale komercjalizacji. Widzimy też, że jeśli w sektorze nauki na grant na pewno przyznano dziesiątki, jeśli nie miliony złotych, i jeśli on skutkuje patentem, z którego przychody z komercjalizacji wynoszą 1,7 tys. zł, to jest to nieporozumienie, marnowanie pieniędzy.

Wyniki pilotażowego badania wskazują, że samo zwiększenie liczby patentów nie wystarczy, by poprawić sytuację. Zdaniem autorów raportu polityka innowacyjna powinna silniej wspierać przechodzenie od ochrony wynalazku do jego gospodarczego wykorzystania.

– Często się zdarza, że patent jest ostatnim punktem w projekcie grantowym i na tym się kończy życie projektu, a to powinien być początek komercjalizacji, przychodów, rozwoju biznesu – ocenia kierownik Katedry Globalnych Współzależności Gospodarczych SGH.

Eksperci w raporcie podkreślają, że polityka wspierania komercjalizacji powinna być różnicowana – inne instrumenty są potrzebne uczelniom i instytutom badawczym, a inne przedsiębiorstwom. Wśród postulatów na rzecz poprawy potencjału patentowego, które formułują autorzy badania, znajduje się przede wszystkim większa współpraca sektora nauki i biznesu. Chodzi przede wszystkim o to, by opracowywane przez naukowców rozwiązania odpowiadały na zapotrzebowanie przedsiębiorców i miały szanse trafić do praktycznego zastosowania w firmach.

– Polska jest w takiej fazie rozwoju, w której musimy stawiać na innowacje, generować przychody z nowoczesnych rozwiązań, bo tam jest duża marża, ale tej marży ktoś w systemie nie wyrabia. Widać, że przedsiębiorstwa sobie radzą, ale sektor nauki sobie mniej radzi i musimy połączyć te dwa potencjały – podkreśla prof. Mariusz-Jan Radło. – Zdolność przedsiębiorstw do komercjalizacji wynika z komplementarnych zasobów, z tego, że mają marketing, rozpoznanie rynku, kanały dystrybucji, dotarcie do klienta i wiedzą, po co opatentowali. Natomiast w sektorze nauki wyraźnie widać, że brakuje tej wiedzy.

Badani przedstawiciele uczelni najczęściej podkreślali, że barierą w komercjalizacji wynalazków jest brak popytu na dane rozwiązanie (81 proc.) i brak zainteresowania inwestorów (60 proc.). Podobny, choć nieco mniej jednostronny obraz widać w instytutach badawczych.

 To znaczy, że ktoś na początku projektu grantowego nie zadbał o to, żeby zbadać rynek, czy jest na to zapotrzebowanie, czy ktoś to kupi, czy ten patent wygeneruje jakieś dochody. W przedsiębiorstwach znaczenie małego popytu czy zainteresowania inwestorów jest mniejsze, a pojawiają się czynniki strategiczne, jak zmiana na rynku, zmiana strategii przedsiębiorstwa czy brak zasobów finansowania dla komercjalizacji. Zatem było tu pewne rozpoznanie rynku, intencjonalnie ten patent stworzono i oczekiwano przychodów z komercjalizacji, natomiast te zmiany spowodowały, że nie było tego zainteresowania – wyjaśnia ekspert SGH.

Jego zdaniem polityka grantowa i innowacyjna w Polsce powinna w większym stopniu uwzględniać potrzebę rozpoznania potrzeb rynkowych, premiować współpracę jednostek naukowych z biznesem oraz oceniać wynik ostateczny, jakim są dochody z komercjalizacji patentów. Eksperci wskazują także na potrzebę wzmacniania mechanizmów transferu technologii, finansowania wdrożeń, wyceny własności intelektualnej oraz kompetencji komercjalizacyjnych po stronie właścicieli patentów.

– W tym może być ogromna rola Urzędu Patentowego RP czy instytucji otoczenia biznesu polegająca chociażby na tworzeniu rynków dla komercjalizacji patentu, żeby pojawiały się informacje o tym, co się patentuje i co można kupić na rynku, żeby inwestorzy mogli do tego trafiać – mówi prof. Mariusz-Jan Radło. – Jest też ogromna rola instytucji takich jak Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, które powinny się zainteresować tym, jak wspierać komercjalizację, jak łączyć przedsiębiorstwa i stymulować ich współpracę z uczelniami, weryfikować, czy te granty skutkują patentami, które są komercjalizowane, tak konstruować projekty, żeby premiować komercjalizację, a nie tylko same patenty jako ich zwieńczenie.

Pełna wersja badania SGH, GUS i UPRP będzie opublikowana pod koniec roku. Jak zapowiada jego autor, w przyszłości statystyki dotyczące komercjalizacji i przychodów z patentów można połączyć także z informacjami o rodzajach patentów i komercjalizowanych technologii. W ten sposób rynek zyska informację o perspektywicznych obszarach technologicznych oraz związanych z nimi przewagach i potencjalnych dochodach.

Źródło: Newseria Biznes

Partner strategiczny

Partnerzy instytucjonalni

Partner

Partnerzy medialni

Twoja playlista jest pusta.